Brazylia ścina wydatki. Przez skandal korupcyjny  Ze świata

Temat: Brazylia

  • Nowy właściciel poszukiwany. Tropikalna wyspa trafiła na sprzedaż
  • Podczas meczów na mundialu banki mają być zamknięte. Oficjalna decyzja
  • Świąteczny konkurs w więzieniu dla dziewczyn. Stroją cele i walczą o nagrodę
  • Z dzieckiem w ręku zabił rabusiów. Akcję policjanta zarejestrował monitoring
  • Fawele wciąż modne wśród turystów

Będziemy musieli ograniczyć wydatki. Zracjonalizować je. Przeskalować. Odpalić odpowiednie mechanizmy. Na pewno czekają nas cięcia budżetowe - przyznała brazylijska prezydent Dilma Rousseff.

Prezydent Brazylii zapowiedziała, że zamierza zbytnio to ograniczyć biurokrację, aby ratować budżet państwa. Podkreśliła również, że cięcia nie zaakceptować obejmą polityki społecznej.

Brazylię nawiedziły ekonomiczne plagi. "Kapitalizm kolesiów" otworzy się na liberalizm?

Jakie cięcia?

- Modyfikacje w budżecie dotkną przede wszystkim wydatki rządowe. Nie rozwiążemy problemów przez zredukowanie liczby urzędników czy zredukowanie ich płac. Jednak będziemy musieli ograniczyć wydatki. Niewątpliwie czekają nas cięcia budżetowe. Nie zamierzamy ograniczać strategii społecznej, bo to nie jawi się być element budżetu, który kosztuje nas najwięcej - powiada Dilma Rousseff.

Zmiany w budżecie są powiązane m. in. z gospodarczym spowolnieniem w Brazylii. W ostantnim czasie kraj ten był jedną najbardziej dynamicznie rozwijających się gospodarek świata. Jednak po tym roku analitycy spodziewają się skurczenia PKB o 0, 5 proc. Pośród przyczyn najczęściej wymieniana jest korupcja.

Koniec wzrostu?

W latach, wówczas gdy Europa i Stany Zjednoczone odczuwały dotkliwie międzynarodowy dekoniunktura gospodarczy, Brazylia prezentowała się jako jedna z w największym stopniu prężnych gospodarek świata. Rozwijała się m. in. za pomocą ekspansji kredytów i zwolnieniom podatkowym dla niektórych odcinków.

W 2010 r. roku, za drugiej kadencji prezydenta Luisa Inacio Luli da Silvy - który zdołał przekonać banki do odwiedzenia tego, że "warto lokować w najuboższych" i w ciągu ośmiu lat wyprowadził wraz ze strefy skrajnego ubóstwa 30 milionów Brazylijczyków, czyniąc wraz z nich po raz 1-wszy "klientów supermarketów" - PKB wzrósł o 7, sześć proc.

Gospodarka rozpoczęła jednak wyhamowywać od czasie objęcia prezydentury w 2011 roku przez bliską współpracownicę prezydenta Luli, Dilmę Rousseff. W 2011 r. PKB wzrósł o 3, 9 proc., w 2012 r. - o 1 proc., w 2013 r. - o 2, 3 proc, a wszystkie prognozy pokazują na tek krok, że po fatalnym 2014 roku, kiedy PKB skurczył się o 0, 1 proc., rok bieżący będzie jeszcze gorszy.

Skandal korupcyjny

Rokiem złego "przełomu" był według ekonomisty Andre Nassifa rok 2014 r., gdy z ogromną siłą wybuchł skandal korupcyjny wokół największego koncernu publicznego w Ameryce Łacińskiej, państwowego przedsiębiorstwa naftowego Petrobras. Prokuratura umieściła na liście oskarżonych 49 polityków, w tymże 36 czynnych parlamentarzystów, jacy otrzymywali od przedsiębiorców zabiegających o zamówienia dla Petrobrasu stałe "pensje" sięgające 200 tysięcy dolarów miesięcznie.

Podważenie zaufania do rządu, spowodowane gigantycznym skandalem korupcyjnym, a także błędami po polityce fiskalnej oraz inwestycyjnej, sprawiło według Nassifa, hdy brazylijscy konsumenci stali się znacznie ostrożniejsi, a przedsiębiorcy zaczęli redukować plany pod inwestycje.

Duma przyjęła ustawę o wstrzymaniu umowy o wolnym handlu z Ukrainą Ze świata