Budżet Unii Europejskiej będzie powiązany ze stanem praworządności?  Ze świata

Fundusze podległe od praworządności. Symboliczne głosowanie w PE

Parlament Europejski pracuje nad tymże, jak karać kraje, w których zagrożone będzie niezawisłe sądownictwo. Na ostatniej zwykłej są prace nad stanowiskiem ws. propozycji powiązania dotarcia do funduszy Unii Europejskiej ze stanem praworządności. Najwidoczniej europosłowie przegłosują je po czwartek.

Na naszym etapie przegłosowanie stanowiska PE będzie miało znaczenie wyłącznie symboliczne. Jest jednak głównym krokiem w kierunku uchwalenia proponowanego projektu. Komisja Europejska już w maju przedstawiła propozycję dotyczącą uzależnienia należności funduszy unijnych od praworządności w budżecie Unii Europejskiej na lata 2021-2027. Do odwiedzenia tej pory niewiele się z nią działo, ponieważ w Radzie UE, w którym miejscu zasiadają przedstawiciele państw członkowskich, są duże podziały tyczące całego budżetu.

Jak czeka nas w gospodarce krajowej w 2019 roku? Prognozy

Przyjęcie wieloletniego budżetu

Europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk z komisji budżetowej przyznaje, że stanowisko PE będzie przyjęte. Przekonuje jednak, że będzie to miało nieduże znaczenie. - Jestem na temat to spokojny. Wiemy, jaką w tej chwili dysponujemy atmosferę. Prace nad długotrwałym budżetem z różnych bodźców zostały wstrzymane. (... ) Tego rodzaju rozwiązania będą zatwierdzane "pakietowo", czyli jednomyślnie a mianowicie powiedział.

Do uchwalenia wieloletniego budżetu UE niezbędna jest wyżej wspomniana jednomyślność. Liderzy państw unijnych pragną mieć porozumienie polityczne po tej sprawie jesienią tegoż roku. By zatwierdzić rozporządzenia sektorowe, np. dotyczące powiązania funduszy z praworządnością, należy większość kwalifikowana.

Państwa UE mogą postawić kwestię na ostrzu noża jak i również nie zgodzić się na pełny budżet, jeśli miałoby wówczas wiązać się z przyjęciem razem z nim niepożądanych dla nich rozwiązania. Wypracowane stanowiska będzie zatwierdzać (lub odrzucać) Parlament Europejski po nowym składzie. W maju odbędą się bowiem wybory.

Praworządność a nakłady unijne

PE nie odwiedza się jednak na stolice, tylko opracowuje swoje nastawienie do projektów Komisji. Warunkowość w dostępie do zasobów unijnych jest jedną z istotniejszych kwestii.

- Jeśli jesteś obywatelem pewnego kraju demokratycznego i to jest państwo opierające się na praworządności, masz również prawa, jak i obowiązki. To samo dotyczy państwa należących do klubu takowego jakim jest UE - powiedziała PAP sprawozdawczyni owego projektu, hiszpańska socjalistka Eider Gardiazabal Rubial.

Zgodnie z projektem stroną inicjującą i nadzorująca przebieg funkcje stosowanej w razie zagrożenia dla praworządności będzie Komitet, jednak o ostatecznym zastosowaniu środków dyscyplinujących będą decydowały już państwa członkowskie. Parlament Europejski chce wprowadzenia naprawy oznaczającej, że również europosłowie będą mieli głos w tej sprawie.

Premier Czech na cenzurowanym. Komisja Europejska zakręciła kurek spośród dotacjami

Odwrócona większość

Głosowania do uruchomienia sankcji miałyby się odbywać w zasadzie tzw. odwróconej mnogości kwalifikowanej: decyzja KE pozostanie uznana za przyjętą, jeżeli głosujący nie odrzucą jej odpowiednią większością głosów. Po Parlamencie Europejskim potrzebna byłaby do tego zwykła większość.

Projekt stanowiska zyskał poparcie już na poziomie komisji, choć sceptycznie patrzą dzięki niego deputowani z krajów UE ze wschodniej Świata. PiS jest zdecydowanie przeciwko, a Platforma i PSL starają się o zapisy, które zagwarantują, że nawet w razie sankcji odrzucić ucierpią obywatele.

- To nie może okazać się instrument pisany pod ustalone państwa, np. dziś u dołu Polskę i Węgry, ponieważ zagrożenia mogą wystąpić w każdym miejscu. (... ) Trzeba uczynić wszystko, żeby byli chronieni końcowi odbiorcy środków. Jeśli nawet wstrzyma się pieniądze, to tak czy w inny sposób rząd musi zapewnić, że beneficjenci końcowi dostaną nakłady - zaznaczył zasiadający przy komisji budżetowej europoseł PO Jan Olbrycht.

Na wypadek zagrożenia systemu sądownictwa

Jednak kraj, który pozostanie objęty nową procedurą, nie zaakceptować tylko straci dostęp do odwiedzenia środków, które zostaną przeniesione do rezerwy, ale także nie będzie mógł zaciągać nowych zobowiązań. Oznaczałoby to zatrzymanie realizacji programów, czyli mniej dróg, mostów, inwestycji w szpitale czy poprawę infrastruktury kolejowej.

Takie konsekwencje miałyby grozić państwom, w których istniałoby ryzyko dla systemu sądownictwa. Jednym z kryteriów użycia nieznanego instrumentu dyscyplinującego miałaby okazać się m. in. otwarta strategia z art. 7 lub nieprzestrzeganie rekomendacji Komisji Weneckiej.

W Parlamencie Europejskim były zakusy, by rozszerzyć te zapisy, tak aby obejmowały ogólnie kraje nieprzestrzegające wartości unijnych. Socjaliści chcieli też włączenia zagrożeń dotyczących wykorzystywania systemu podatkowego do unikania płacenia podatków, lecz odrzuciła to Europejska Wsad Ludowa.

Ceny ropy rosną. Będzie drożej na stacjach? Surowce