Ekonomista Ignacy Morawski o PPK

Temat: Pracownicze Zamiary Kapitałowe

  • Emerytalna rewolucja wejdzie do lasów
  • Nie brakuje chętnych w stworzenie PPK. Zainteresowanych nawet 20 instytucji
  • Nowy program rządu. Chcesz zrezygnować? Siedem podpisów co cztery lata
  • Nowy system oszczędzania w emeryturę. "Program bez jakichkolwiek gwiazdek"
  • Niższa pensja, większą ilość na starość. Wszystko, co trzeba wiedzieć o modyfikacjach w emeryturach

Wejście w życie Pracowniczych Schematów Kapitałowych będzie oznaczało, że do składki emerytalnej, która to obecnie idzie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, dołożymy nowatorską cegiełkę - zauważył po TVN24 ekonomista Ignacy Morawski. Jak dodał, wysokość pobocznego świadczenia będzie uzależniona od sytuacji na rynkach akcji i obligacji.

W poniedziałek prezydent Andrzej Dudziarz podpisał ustawę wprowadzającą Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK). Przygotowaną przez rząd reformę oraz to, jak są wyglądać emerytury Polaków z czasem, komentował w TVN dwudziestu czterech ekonomista Ignacy Morawski.

- To będzie bardzo duża zmiana w systemie emerytalnym. Jest to pierwsza próba, aby do systemu emerytalnego, mówiąc obrazowo, "dolać" oryginalne środki – tłumaczył.

PPK an OFE

Ekonomista wyjaśniał, czym odróżniają się PPK od Otwartych Funduszy Emerytalnych. – OFE działało w taki sposób, że wraz z tej składki, którą płaciliśmy do ZUS, "wyjmowano” cząstka i dawano do funduszy emerytalnych. Pula pieniędzy do odwiedzenia systemu emerytalnego była takowa sama - zauważył ekonomista.

- Teraz, jak i również to jest główna rozbieżność, do tej puli, jaka idzie do ZUS, dokładamy nową cegiełkę. I wówczas teoretycznie ma sprawić, iż emerytury, które będziemy dysponować w przyszłości, będą wyższe – tłumaczył Morawski.

Rewolucja w oszczędzaniu w emeryturę. Prezydent podpisał ustawę

Jak zaznaczył, wielkość otrzymywanego za sprawą PPK dodatku do emerytury stanie się zależała od sytuacji na rynku papierów wartościowych. - Faktycznie będzie to zależało po to, czy uda się zapracować dobre zyski na rynkach kapitałowych, bo te renty będą inwestowane na rynkach kapitałowych, czyli głównie po akcje i obligacje – podkreślił.

Prywatne środki

Dopytywany, czy Pracownicze Projekty Kapitałowe mogą w przyszłości podzielić los Otwartych Kasy Emerytalnych, stwierdził: - Mym zdaniem prawdopodobieństwo, że po przyszłości państwo zabierze po jakiś sposób te pieniążki, tak jak było z OFE, jest bliskie zera. (... ) Pamiętajmy, że transfer z Otwartych Funduszy Emerytalnych do kasy państwowej sankcjonował Trybunał Konstytucyjny i wówczas jeszcze ten poprzedni. Wówczas faktycznie zostało uznane jak ruch zgodny z prawem. Tutaj mamy otwarcie zaimplementowane, że są to nakłady prywatne. – zaznacza Morawski.

– Ja jestem przekonany, że będą to pieniądze prywatne – dodał.

Według Morawskiego system PPK spowoduje wzrost zaoszczędzone pieniądze w Polsce. – To jest system dobrowolny, lecz przy tym skonstruowany tak, że będziemy automatycznie zapisani i trzeba się wypisać, jak ktoś nie potrzebuje. (…) Na pewno owe oszczędności emerytalne wzrosną. Mnie się wydaje, że więcej niż połowa ludzi powinna pozostawać, nie wypisać się, bo to się opłaca – ocenił ekonomista.

– Jeśli ktoś chce szczędzić dobrowolnie, coś znacznie więcej aniżeli tylko w agencji bankowej, to się powinno opłacać, chociażby ze względu na dopłaty rządowe – zauważył Morawski.

Niskie emerytury

Ignacy Morawski odniósł się także do pytania o wówczas, dlaczego Polacy nie odkładają na emeryturę. – Jeden z głównych powodów wydaje się być taki, że bardzo powoli do świadomości obywateli dociera fakt, że emerytury w przyszłości będą niskie w relacji do średniej gaży. Teraz, powiedzmy, średnia emerytura to połowa średniej gaży. Za 40 lat wówczas będzie jedna trzecia - mówił ekonomista.

- Drugi, moim zdaniem, fakt jest taki, że w Polsce nie ma kultury odkładania. Takiej, która by przechodziła z pokolenia na pokolenie. To dlatego, że po Polsce oszczędności były niejednokrotnie niszczone, przez wojnę i wielokrotne epizody wysokiej inflacji – zauważył.

PPK

Uchwalona na początku października przez Sejm ustawa o PPK zakłada utworzenie zwykłego, dobrowolnego i prywatnego układu oszczędzania, współtworzonego przez pracowników, pracodawców i państwo. System ma dotyczyć - według szacunków rządu - ok. 11, 5 mln pracowników i zapewnić dodatkowe zaoszczędzone pieniądze dla przyszłych emerytów, na ukończeniu przez nich sześcdziesięciu. roku życia.

Program PPK będzie prowadzony poprzez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, zakłady ubezpieczeń i Powszechne Towarzystwa Emerytalne. Gdy ktoś zdobędzie 60. rok życia, zostanie mógł wypłacić zgromadzone środki jednorazowo, choć wtedy 75 proc. z nich stanie się opodatkowane. Jeżeli kwota poniższa będzie wypłacana w miesięcznych ratach przez 10 latek, nie będzie opodatkowana.

Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną wykorzystywać przepisy ustawy od 1-wszą lipca 2019 roku. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 roku, zaś firmy zatrudniające co w żadnym wypadku 20 osób - od czasu 1 lipca 2020 roku kalendarzowego. Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1-wszą stycznia 2021 roku. Ów ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

E-dowody będą miały polski mikroprocesor