Energetyczne kontrakty dają zarobić. To łakomy kąsek dla firm budowlanych

Temat: Energetyka

  • ArcelorMittal wyłączy wielki piec przy krakowskiej hucie. Trzy scenariusze dla pracowników
  • Sekretarz ciepła USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję"
  • Spór dookoła Nord Stream 2. Media: Gazprom grozi Danii pozwem
  • Zanieczyszczona ropa z Rosji. "Działanie umyślne"
  • "Zanieczyszczona" ropa z Rosji. Polska wstrzymała odbiór surowca

Toczące się obecnie i planowane w przyszłości średniej wielkości przetargi na budowę bloków gazowo-parowych to łakomy kąsek dla firm budowlanych a mianowicie donosi "Rzeczpospolita".

Zainteresowanie na rynku wzbudzają obecnie głównie dwa postępowania. Chodzi o budowę bloków gazowo-parowych po należącej do Tauronu Elektrowni Łagisza o mocy 413 MW oraz w warszawskiej Elektrociepłowni Żerań PGNiG Termiki na 420-450 MW.

Zaangażowanie energetyki w górnictwo to "rozprzestrzenianie choroby". "Cena energii wzrośnie"

Silna konkurencja

Oba działania wydłużono odpowiednio do finiszu stycznia i do połowy lutego. Stołeczny wytwórca ciepła tłumaczył tę decyzję prośbami od potencjalnych chętnych do udziału w przetargu.

Krajowe spółki rozważają początek po te kontrakty. Pośród nich są m. in. Budimex i Polimex Energetyka z grupy Polimex Mostostal. Jednak jak zauważa Krzysztof Pado z DM BDM, nasze spółki będą musiały się zmierzyć z silną konkurencję firm zagranicznych.

- O kontrakty ów będą z pewnością walczyły także takie przedsiębiorstwa, jak na przykład Foster Wheeler, Mitsubishi Hitachi, Siemens czy SNC-Lavalin a mianowicie wylicza doradca inwestycyjny.

Dla części firm budowlanych kontrakty energetyczne są alternatywą, która ma zapewnić im dywersyfikację przychodów, gdy na 2020 r. będzie mniej kontraktów drogowych i kolejowych.

«Co nas drażni, co naszej firmy wkurza» - irytujące dźwięki