Białoruscy przewoźnicy tracą na rosyjskim embargu  Informacje

Temat: Rosja

  • Wielka inwestycja Gazpromu. Rozpoczęto układanie rur na rosyjskich wodach
  • Spór wokół Nord Stream 2. Media: Gazprom grozi Danii pozwem
  • "Kommiersant": UE i Niemcy osiągają nowe narzędzie nacisku w Gazprom
  • Moskwa chce "wykluczyć lub zmniejszyć opady". Zapłaci za to krocie
  • Rosja podniesie wiek emerytalny, lecz będą poprawki. Putin posiada nową ofertę dla kobiet

Białoruscy przewoźnicy gubią dochody z powodu wprowadzenia przez Rosję embarga na produkty rolno-spożywcze z UE – podkreślają w czwartek firmy transportowe w niezależnej gazecie internetowej „Biełorusskije Nowosti”.

Białoruś zyskuje krocie na rosyjskim embargu

Firmy twierdzą, że zredukowały się zarówno stawki za przewóz – o skromniej więcej 15 proc., jak i objętość dostaw – o 30 proc.

Nowe kierunki?

- Europejski rynek całkowicie dla nas umarł – powiedział wódz grodzieńskiej firmy Biełmahistral Stanisłau Sawicki, którego przedsiębiorstwo transportowało towary z UE do odwiedzenia Rosji. Teraz firma wyszukuje nowych kierunków działania.

Najbardziej na rosyjskim embargu straciły firmy przewożące artykuły spożywcze z UE po ciężarówkach-chłodniach. Na Białorusi mają one w sumie 1700 takich pojazdów.

- Ludzie są teraz przymuszeni szukać zamiany dla swych stałych przewozów. Skoro nie zaakceptować wolno wozić z Litwy do Rosji artykułów mlecznych, to każdy stara się wykorzystać swój transport przy innych grupach towarów, które nie są objęte zakazem – powiedział wicedyrektor Stowarzyszenia Międzynarodowych Przewoźników Samochodowych Mikałaj Wierchawiec.

Jak radzi sobie branża?

Białorusini ograniczą import jabłek wraz z Polski? "Boją się rosyjskich restrykcji"

W tej sytuacji przewoźnicy transportują w samochodach-chłodniach także towary, które nie wymagają niskiej temperatury, usiłując zaistnieć w sektorze branży zajętym wcześniej przez odmienne firmy. W ten środek rośnie konkurencja i spadają stawki za przewóz.

- Stawki spadły o mniej więcej 15 proc. – powiedział Wierchawiec.

Obniżkę stawek o 10-15 proc. potwierdziła także wicedyrektorka przedsiębiorstwa Intertransawto Sniażana Hryb. O ile wcześniej za przewiezienie towaru z Niemiec do odwiedzenia Moskwy trzeba było uiścić 3 tys. euro, to teraz stawka spadła do odwiedzenia 2 tys. euro. Chociaż Intertransawto nie ma ciężarówek-chłodni, to ilość przewożonych przedmiotów spadła o 30 proc.

Poza Rosją

Jeszcze większe straty zanotowała Biełmahistral, która posiada 18 ciężarówek-chłodni. - Zarobki spadły o 60 proc., a i to skromnie licząc – powiedział Sawicki. Jego przedsiębiorstwo chce znaleźć klientów poza Rosją – w Azerbejdżanie, Armenii czy Gruzji.

Białoruscy przewoźnicy pokładają jednak nadzieję w dodatkowych dostawach towarów rolno-spożywczych z Białorusi do Rosji. Wicepremier Białorusi Michaił Rusy wspominał, że jego kraj jest zdecydowany zwiększyć w tym roku kalendarzowego dostawy artykułów żywnościowych do odwiedzenia Rosji o 15-50 proc.

- Dotrzymujemy wszelkich starań przyczynić się do tego, by owe towary przechodziły przez łapy białoruskich przewoźników – powiedział Wierchawiec.

Bezrobocie w Polsce spada. Wynosi tylko 9, 6 procent