«Butelka whisky, że ceny złota wzrosną»  Informacje

Temat: Szef Amber Gold z zarzutami

  • PiS składa wniosek ws. Amber Gold. Chce powołania komisji śledczej
  • Prezes Amber Gold dalej za kratkami. Sąd przedłużył areszt do odwiedzenia 28 maja
  • Wyprzedaż majątku Amber Gold. Syndyk uzbierał 32 mln zł
  • Żona byłego szefa Amber Gold pozostanie w areszcie
  • Po aferze Amber Gold dużo bardziej bezpiecznie na rynkach finansowych

Inwestycje w złoto to nadal dobry interes, bo jego cena musi rosnąć - oceniają analitycy. Dodają jednak, że jeśli już inwestować w tenże kruszec, to długoterminowo i najlepiej w sztabki albo certyfikaty na złoto.

Zdaniem analityka Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Renoma Rogalskiego powiedział, że w ostatnich 10 latach wartość złota wzrosła. - Po połowie 2002 r. uncja złota kosztowała ok. 300 dolarów, dziś cena kosztuje ponad 1, 6 tys. dolarów, a w wierzchołku na przełomie trzeciego i czwartego kwartału 2011 r. jego cena sięgnęła niemal 2 tys. dolarów a mianowicie powiedział Rogalski. Jeśli przeliczymy cenę złota z dolara na złote, to poprzez ostatnie 10 lat koszt wzrosła z ok. jednej, 3 tys. zł do odwiedzenia ponad 5, 3 tys. zł. - Zysk wydaje się być znaczny, bo sięga czterysta proc., oczywiście należy zabrać inflację, ale i faktycznie nam zostaje spory zysk, większy, niż gdybyśmy po tym czasie zainwestowali w akcje - dodał analityk.

Amber Gold zapewnia: wypłacamy pieniądze

Zdaniem analityka w najbliższym czasie złoto znów będzie drożeć. - Mimo obecnej stagnacji na rynku złota, która trwa od września 2011 r., to z uwagi na to, co się teraz historia na rynku, należy oczekiwać, że w najbliższym czasie cena złota może podążyć w górę - wskazał Rogalski. Dodał, że niedługo powinniśmy pobić szczyt ceny, który notowaliśmy w przeszłym roku, gdy złoto kosztowało 1920 dolarów za uncję. - Będzie tak przy sytuacji, kiedy banki centralne zaczną ponownie bardziej angażować się w walkę z kryzysem. Mam tu w myśli potencjalne działania Europejskiego Banku Centralnego i amerykańskiej Rezerwy Federalnej, które mogą przybrać formę dodruku pieniądza. To może nastąpić jeszcze w tym roku a mianowicie podkreślił Rogalski.

Od dziś koniec lokat wyjąwszy podatku Belki

Analityk podkreślił jednak, że przy lokaty w złoto inwestor odrzucić powinien brać pod atencję wyłącznie ceny kruszcu, lecz też kurs polskiej waluty. Różnice kursowe powodują bowiem, że nie zawsze wzrosty opłat złota notowane w dolarach są widoczne, gdy przeliczymy je na złote. - W 2009 r. zenit ceny złota w zł przypadł na luty, podczas gdy kosztowało ono ok. trzech, 8 tys. zł za uncję. Potem w ciągu pół roku cena spadła do 2, 7 tys. zł. W tym momencie cena złota na świecie rosła. Powodem takiej sprawy był mocny spadek kursu dolar-złoty - wskazał Rogalski.

Marek Rogalski przypomniał, aczkolwiek, że złoto to uruchomienie długoterminowa. - Minimalny sezon takiej inwestycji to kilka lat. Oczywiście można przy ten kruszec wejść w kilka miesięcy, ale wtedy są większe szanse, hdy na inwestycji stracimy - stwierdził Rogalski. Wymieniał rozmaite możliwości zainwestowania w złoto. - Można to tworzyć przez kupno sztabek. Ta opcja jest jednak droga, bo trzeba kupić sztabkę, którą ktoś wytworzył, więc dochodzą marże. Druga sprawa, że taką sztabkę trzeba gdzieś trzymać, na strychu nie zaakceptować polecam, a za sejf w banku trzeba wynagradzać - wyjaśnia analityk.

W jego ocenie przy decyzji o wyjściu spośród inwestycji upłynnienie sztabki złota jest kosztowne, bo jednoczy się z kolejnymi prowizjami. - Najprostszy sposób, o którym nie każdy ma świadomość, to kupienie certyfikatów dzięki złoto, które jest na giełdzie. Certyfikaty takie istnieją oparte o złoto przy złotówkach. To jest najlepsze wyjście, bo to wydaje się być zapis na rachunku maklerskim i certyfikaty takie można szybko upłynnić, a prowizje są relatywnie niewielkie. Kolejnym ich plusem jest to, że nie musimy kupić całej sztabki złota, mamy możliwość kupować mniejsze ilości kruszcu - powiedział Rogalski.

Mogę się założyć o butelkę dobrej whisky, iż cena złota nie wyłącznie nadal będzie rosła, lecz że jeszcze polski przebijemy poziom 2 tys. dolarów za uncję

Piotr Wojda wiceprezes Mennicy Wrocławskiej

Także zdaniem wiceprezesa Mennicy Wrocławskiej Piotra Wojdy cena złocista nadal będzie rosła. a mianowicie Mogę się założyć na temat butelkę dobrej whisky, hdy cena złota nie tylko ciągle będzie rosła, ale że jeszcze w tym roku przebijemy poziom 2 tys. dolarów za uncję a mianowicie powiedział Piotr Wojda. Dodał, że już od dawna obserwuje ten rynek i sytuacja na nim wydaje się być dość przewidywalna. - Na temat ile w krótkim terminie z ceną może robić szydełkiem się wszystko, to z punktu widzenia analizy fundamentalnej pewne ruchy cenowe będą do przewidzenia, np. wzrosty, które pojawiają się jesienią ze względu na święta w kalendarzu hinduskim lub muzułmańskim i związany wraz z tym rytuał nabywania złotej biżuterii - powiedział Wojda.

Nasz rynek raczkuje

Niemcy też topią w parabankach

Piotr Wojda powiedział, że przeciętny Kowalski ma trochę mniejsze możności wejścia na rynek złota niż mieszkańcy zachodnich państw, gdyż ten rynek wydaje się u nas dopiero raczkujący. - Jest jednak kilka instrumentów, z których możemy wybrać. Podstawowy to złoto cielesne, czyli w formie monet i sztabek - powiedział. Dodał, że przechowywanie takiego złota wiąże się np. z ulokowaniem go po depozycie w banku. To jednak kosztuje, ale rocznie cena takiej usługi wydaje się relatywnie niewielka. - Poniekąd jeśli ponosimy stałe koszta związane z przechowywaniem, to nie są one ogromne w stosunku do lokaty, na którą się ustalamy - wyjaśnił Wojda.

Wiceprezes Mennicy Wrocławskiej - inaczej niż Marek Rogalski - uważa, że inwestycja przy fizyczne złoto bardziej się opłaca niż inwestowanie przy certyfikaty. Powodem jest niedostatek opłaty za zarządzanie a także podatki. - Wszystkie produkty, które są złotem inwestycyjnym, są zwolnione z datku VAT, a więc nie zaakceptować mamy dodatkowego kosztu. Innym podatkiem, który możemy ominąć jest 19-procentowy podatek opłacalny. Ponieważ złoto traktowane wydaje się być jako rzecz, podlegamy standardowym zapisom ustawy o datku dochodowym. Jeśli kupimy np. na portalu aukcyjnym sztabkę uncjową, której wartość wykracza tysiąc złotych, to musimy zapłacić podatek wynoszący więcej niż jeden proc. od wartości umowy. Jeśli natomiast kupimy ją od dystrybutora, który wystawi dowód sprzedaży, to przebywamy zwolnieni z tego podatku - wskazał.

Dochód ze sprzedaży nieruchomości przy PIT poradnik PIT-39