3 tys. kierowców Ubera mogłoby posłać na emeryturę 13, 5 tys. nowojorskich taksówek

Nowe doświadczenie MIT (Massachusetts Institute of Technology) rzuca trochę większą ilość światła na to, czemu taksówkarze tak bardzo usiłują zwalczyć Ubera. Wynika wraz z niego, że zaledwie 3 tys. samochodów mogłoby niemalże całkowicie wypełnić zapotrzebowanie w przejazdy w Nowym Jorku. Obecnie po mieście tymże krąży ok. 13, pięć tys. taksówek.

Choć rozbieżność ta wydaje się trudna do wyobrażenia, należy ją nieco złagodzić. 3 tys. samochodów Ubera lub Lyfta mogłyby wypełnić 98 proc. zapotrzebowania na przejazdy, ale tylko pod warunkiem, iż wszystkie cztery miejsca byłyby zajęte. Jednak wówczas wciąż bijący po gałach dowód na to, iż branża transportowa stoi obok progu wielkiej rewolucji.

Z jednej strony nie wyliczono jednak, ile wypełnionych pasażerami taksówek dałoby wskazówkę spełnić zapotrzebowanie na jazdy w Nowym Jorku. Spośród drugiej - model biznesowy korporacji taksówkarskich nie jest opracowany pod kątem owego rodzaju optymalizacji maksymalnie, dokąd każda sekunda jest zagospodarowywana przez algorytm. Ponadto Nieznany Jork ma swoją specyfikę i często taksówki łapie się bezpośrednio przy ulicy, gdy akurat przejeżdża jakaś wolna.

Ale od początku. Badacze z wydziału nauk komputerowych i sztucznej inteligencji w MIT pod spodem przewodnictwem prof. Danieli Rus wyliczyli, że korki uliczne generują rocznie w objętości świata ok. 160 mld dol. strat. W tym 7 mld godzin zmarnowanych stojąc w korkach i trzech mld galonów (11, 3 mld litrów) zużytej benzyny w trakcie przedzierania się przez zapchane ulice.

3 tys. samochodów zamiast 13, 5 tys. taksówek w Nowym Jorku?

Badacze z MIT stworzyli algorytm, który miał sprawdzić, jak na przykład usługi tzw. carpoolingu (oddolne dzielenie się kosztami transportu) mogą sprawić, by spedycja był bardziej wydajny. Był "karmiony" danymi z mln przejazdów taksówkarskich i w czasie rzeczywistym analizował ruch na drodze, zapotrzebowanie dzięki przejazdy itd.

Z badania wynika, że popularyzacja carpoolingu i usług takich jak Uber czy Lyft mogłaby zmniejszyć liczbę samochodów na drogach o 70 proc. bez znaczącego wpływu na czas podróży.

3 tys. aut spośród czterema pasażerami mogłoby posłać na emeryturę 13, 5 tys. nowojorskich taksówek, natomiast średni czas oczekiwania wynosiłby ok. 2, 7 minuty. Wynik więcej niż zadowalający biorąc pod uwagę realność tego miasta.

Jak komentuje prof. Daniele Rus:

Zamiast transportować na jednej osobie na przy jednym spotkaniu, kierowcy mogliby wieźć od czasu dwóch do czterech pasażerów, w rezultacie wykonać w mniejszym stopniu przejazdów, w krótszym czasie, za to samo wynagrodzenie. [... ] Wedle naszej wiedzy, był wówczas pierwszy raz, gdy naukowcy mogli eksperymentalnie wyliczyć koncesja pomiędzy wielkością floty, do niej pojemnością, czasem oczekiwania, opóźnieniami w podróży i kosztem operacyjnym dla dużej liczby pojazdów.

Foto: Massachusetts Institute of Technology / CSAIL Algorytm zarządzający zapotrzebowaniem na przejazdy opracowany za pośrednictwem CSAIL w MIT

Ale potencjał jest jednym, praktyka wówczas zupełnie coś innego. Jak zauważają autorzy badania, spółki kojarzące kierowców z pasażerami mają swoje ograniczenia technologiczne związane np. z tworzeniem trasy przejazdu z paroma punktami przystankowymi, by zabrać kolejne osoby. Ponadto wielokrotnie każda zmiana w przejeździe musi być osobno potwierdzana przez kierowcę lub pasażera. Algorytm naukowców z LEGENDA potrafi tworzyć siatkę wszystkich możliwych przejazdów i po czasie rzeczywistym zarządzać popytem na nie.

Poza tym barierą wciąż są jeszcze ludzkie przyzwyczajenia. Razem z upowszechnianiem się smartfonów i dostępu do necie z wielu miejsc na świecie, popyt na tego typu usługi będzie rósł.

Tagi: transport Uber carpooling Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze będą prywatnymi opiniami Użytkowników. By zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Przepis i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na nadal gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może unikać kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Skraj bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Wydawca Altus TFI usłyszał oryginalne zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Instytucji finansowej i kilkunastu pracowników. Rozchodzi o aferę GetBack

Notowanie