Główny ekonomista PKN Orlen: wyniki niskich cen ropy zbytnio kilka lat  Surowce

Główny ekonomista PKN Orlen: skutki niskich cen ropy za kilka lat

Główny ekonomisty PKN Orlen Adam Czyżewski uważa, że ogromna niepewność cen ropy doprowadziła do redukcji wielu wzorów wydobywczych ze złóż typowych, czego skutki rynek odczuje za kilka lat jak i również wtedy można spodziewać się silniejszego wzrostu notowań.

- Biorąc pod obserwację wiedzę, jaką mamy obecnie na temat przebiegu dostosowań wydobycia w różnych segmentach podaży do niskich wartości ropy, nadal oczekujemy wchłonięcia nadwyżki podaży ropy w czwartym kwartale 2016 r. - podkreślił m. in. Czyżewski w opublikowanej przy środę analizie.

Droższa ropa

Droga, jednak czysta. Czy Polska potrzebuje energii z atomu?

- Konsekwentnie, spodziewamy się przyrostu cen ropy, który aczkolwiek będzie moderowany przez odbudowę wydobycia w USA, błyskawicznie reagującego na wzrost koszta. Skutki rezygnacji z mnóstwo projektów wydobywczych na złożach konwencjonalnych rynek odczuje zbyt kilka lat. Wtedy powinno się się liczyć z silniejszym wzrostem cen - dodał.

Główny ekonomista PKN Orlen przypomniał, że w 2015 r. spodziewano się tam dużej zmienności dziennych notowań ropy, które układałyby się w krótsze i dłuższe cykle, przewidując zarazem, iż „proces błądzenia” cen trwałby przynajmniej do końca 2016 r. przy silnej ich podatności na wydarzenia zmieniające oczekiwania rynkowe. W jego ocenie, sytuacja na branży ropy w I kw. 2016 r. wpisała się we wcześniejsze analizy i "obraz dominującej niepewności".

Cena

Jak zauważył Czyżewski, średnia cena ropy w I kw. 2016 r. była niższa niż sprzed kwartału o 9, dziewięć USD/bbl (na baryłce), czyli o 23 proc. jak i również o 20 USD/bbl, tj. o 37 proc. mniejsza niż rok wcześniej.

"Ceny ropy poniżej 40 dolarów wyglądają coraz bardziej solidnie"

Zaznaczył przy tym, iż na zaczątku pierwszego miesiąca 2016 r. ceny surowca, kontynuując spadki z poprzedniego kwartału, podążały w dół, osiągając 20 stycznia w dziennych notowaniach ropy Brent poziom poniżej 26 USD/bbl, by następnie rozpocząć drogę w górę, gdy notowania niemal nieprzerwanie się czuły do 38, 71 USD/bbl z 31 marca.

Dlaczego?

W ocenie głównego ekonomisty PKN Orlen, stało kilka przyczyn wzrostu wartości ropy w I kw. 2016 r. - Paradoksalnie, jedną z nich potrafiła być słaba kondycja gospodarki Chin oraz krajów eksportujących ropę naftową poza OPEC - Brazylia, Meksyk, Rosja. Z obawy przed spadkiem popytu poza USA, amerykański bank centralny FED, natomiast następnie rynek, zrewidowały przy dół oczekiwania odnośnie wielkości podwyżek stóp procentowych po USA. Zmiana dysparytetu stóp procentowych doprowadziła do korekty kursów walut w stylu osłabienia dolara, co zwiększyło atrakcyjność inwestycji w ropę naftową walutach innych niż dolar – podkreślił Czyżewski.

Jego zdaniem, inną przyczyną, "działającą silniej w oczekiwania, niż na fundamenty rynku ropy", była próżna próba porozumienia Rosji, Arabii Saudyjskiej, Kataru i Wenezueli, mającego na celu zamrożenie wydobycia na poziomie wraz ze stycznia 2016 r. a mianowicie Jednak najbardziej prawdopodobną przyczyną wzrostu cen ropy, w mojej opinii, były informacje o przewidywanym spadku wydobycia w NA JUKATAN w pierwszej połowie 2016 r., szacowanym na 600-800 tys. baryłek dziennie w stosunku do poziomu wydobycia z finiszu 2015 r. - zaznaczył Czyżewski.

Decydują giganci

Unijne sankcje na raje podatkowe. Jest pierwszy chód

Zwrócił przy tym uwagę, że najbardziej wrażliwym cenowo w skali globalnej jest wydobycie lądowe w NA JUKATAN, tzw. tight oil, wówczas gdy na przeciwnym biegunie lokują się kraje OPEC, "które podejmują decyzje wydobywcze dzięki podstawie przesłanek poza biznesowych, takich jak potrzeby finansowe budżetu państwa".

- Arabia Saudyjska ma możliwości powiększenia wydobycia w krótkim sezonie czasu, po niskim koszcie krańcowym, jednak nadal zachowuje rezerwy wydobycia i solidny poziom produkcji. Pozostałe państwa OPEC i Rosja wydobywają tyle ropy, ile istnieją obecnie w stanie, bez względu na cenę. Trzeci segment konstytuują kraje poza USA jak i również poza Rosją i OPEC – dodał Czyżewski.

Analityk PKN Orlen przypomniał, że przeciętny cykl inwestycyjny poza USA, Rosją jak i również OPEC trwa 3 aż do 5 lat, czyli tyle, ile w krajach OPEC.

- Jednakże wybory o inwestycjach w wyszukiwania i wydobycie w tym segmencie oparte są dzięki rachunku ekonomicznym, którego bazą są przyszłe ceny ropy, oczekiwane za kilka lat. Wydobycie w tym segmencie spowolniło, ale wciąż rośnie. Duża niepewność cen ropy doprowadziła jednak do odroczenia lub redukcji wielu wzorów wydobywczych. W kontekście długości cyklu inwestycyjnego, spodziewanym skutkiem niskich cen ropy będzie zmniejszenie podaży ropy w naszym segmencie wydobycia za kilka lat - ocenił Czyżewski.

Bezpieczeństwo na drogach, pogorszenie kwestii w 2016 r. Moto