Jak Ekstraklasa finansowo wypada na tle lig Europy? Demonstrują to 4 wykresy

Ekstraklasa zmniejsza dystans do lig zachodniej Europy z wszelkim rokiem - stwierdza Deloitte w swoim raporcie.

Szesnaście klubów z najważniejszej polskiej ligi w 2015 roku zanotowało łącznie 118 mln euro przychodów. Pod tym względem Deloitte przy swoim raporcie "Piłkarska rozgrywka finansowa" porównuje Ekstraklasę do najlepszej ligi austriackiej (T-Mobile Bundesliga - 129 mln euro) oraz duńskiej (SAS Ligaen - 149 mln euro). Trzeba przy tymże podkreślić, że w austriackiej lidze jest tylko dziesięciu zespołów, a więc umiarkowana przychodów na zespół jest wyższa niż w Ekstraklasie.

Przychody klubów Ekstraklasy na tle lig europejskich

O ile polska liga właściwie radzi sobie w sprawie przychodów z dnia meczowego i transmisji, a czasami lepiej niż niektóre inne ligi europejskie, o tyle przychody komercyjne (czyli np. spośród umów sponsorskich i zbytu gadżetów) nadal są obok nas mniejsze, niż np. na zachodzie Europy.

Zdaniem Deloitte, tu wydaje się być największy potencjał wzrostu - m. in. w domenie sponsoringu, który w Naszym kraju nie jest tak prestiżowy i popularny, jak dzięki Zachodzie, choć sukces Młodych polaków na Euro we Francji może to nieco zmienić.

Foto: Deloitte / materiały prasowe

Oczywiście, daleko mnie do najlepszych na starym kontynencie: Anglii, Francji, Niemiec, Portugalii i Włoch, gdzie zyski liczy się w miliardach euro, a nie setkach milionów.

Foto: Deloitte / materiały prasowe

Z "wielkiej piątki" tylko jedna liga nie odnotowała w 2015 r. wzrostu przychodów - francuska Ligue 1, lecz głównie ze względu w spadek przychodów komercyjnych po Monaco, które nie przedłużyło intratnej umowy sponsorskiej wraz z firmą AiM.

Rezultaty finansowe każdej ligi z „Wielkiej Piątki” w 2014/15 były pod silnym działaniem małej grupy globalnie wyróżniających się klubów, których przychody wynikały zarówno z udziału w największych europejskich rozgrywkach klubowych, jak również ze kooperacyj z partnerami handlowymi poszukującymi dostępu do ich ogólnego profilu.

Według Deloitte, przychody łączne lig wraz z tych pięciu krajów przekroczą w sezonie 2016/17 kwotę 15 miliardów euro. Co ważne, w największej - Premier League - przychody tylko z transmisji wzrosną do wartości prawie trzy mld funtów i będą adekwatne do więcej niż przychody z tego źródła w Bundeslidze, Primera Division i Serie A razem wzięte.

Frekwencja na meczach a mianowicie Polacy szybko gonią Zachód

Również w kwestii frekwencji, jaka jest jednym z kluczowych czynników finansowego sukcesu klubu sportowego, mamy sporo do zrobienia.

Foto: Deloitte / materiały prasowe

W własnym raporcie Deloitte zaznacza jednak, że mecze Ekstraklasy notują wysokie tempo wzrostu frekwencji:

Średnia frekwencja zanotowana podczas ostatniego roku (2014/15) rozgrywek wyniosła 8, czterech tysiąca kibiców. W okresie 2015/2016 średnia frekwencja wyniosła ponad 9 tysięcy kibiców na mecz ligowy. Możemy zatem wyraźnie zauważyć, iż mecze Ekstraklasy notują duże, wynoszące około 10 proc. rocznie, tempo wzrostu.

Z "wielkiej piątki" najkorzystniejszą frekwencję notuje niemiecka Bundesliga, wyprzedzając nawet Premier League i La Liga, nadal są francuska Ligue 1 i włoska Serie Natomiast. Po raz pierwszy Francuzi wyprzedzili Włochów pod w stosunku do frekwencji na meczach. Deloitte zwraca jednak atencję, że dla potencjału komercyjnego ważne są jednak odrobinę inne dane:

Statystyką świadczącą o ogólnym pułapie zainteresowania danym sportem, która ma przełożenie na potencjał komercyjny, jest stosunek średniej liczby fanów na trybunach w jednej kolejce rozgrywek w odniesieniu do zupełnej liczby mieszkańców państwa. Rekordzistą pod tym względem na raz kolejny została politura angielska Premier League, ze współczynnikiem 0, 68 proc., która to wyprzedza drugą La Rozgrywka (0, 55 proc. ).

W efekcie okazuje się, że trzy najlepsze ligi europejskie pod względem frekwencji przyciągają na swoje mecze aż 0, 47-0, 68 proc. całej populacji pierwotnego kraju. W Polsce wskaźnik ten za 2015 rok jest znacznie mniejszy: 0, 19 proc., zaś i tak urósł od 2014 r. (0, 17 proc. ).

Ile kluby wydają na wynagrodzenia piłkarzy w stosunku do odwiedzenia przychodów

Tak jak frekwencja jest kluczowa dla generowania profitów, tak pensje piłkarzy wówczas największa grupa kosztów po klubach piłkarskich. W niektórych klubach, również polskich (np. Korona Kielce czy Górnik Zabrze), płace dla piłkarzy stanowią nawet... 120 proc. przychodów. Nic więc dziwnego, że na koniec kluby te nie mogą wykazać zysków, a przecież to tylko jedna pozycja przy wykazie kosztów.

Deloitte podkreśla jednak, że nie ma w Europie jednego modelu, jaki powinien być wskaźnik wynagrodzeń piłkarzy do przychodów. W teorii najlepszy poziom to 60 proc., ale w różnych ligach Europy to od 49 proc. do nawet 78 proc.

Foto: Deloitte / materiały prasowe

Najwięcej w wynagrodzenia dla piłkarzy przeznaczają Austriacy, Włosi i Francuzi (67-78 proc. przychodów), w drugim biegunie jest Nasz kraj (54 proc. ), Szwecja (49 proc. ) i... Niemcy (52 proc. ).

Zapytany przez nas o tę kwestię współwłaściciel Legii Dariusz Mioduski powiedział, że nie ma jakie możliwości liczyć na spadki tego współczynnika, bo konkurencja o graczy jest bardzo duża dzięki całym świecie. - I nie konkurujemy z odmiennymi klubami w Polsce, jedynie z wszystkimi na świecie. Tych klubów, które są w stanie płacić dobre pensje, jest sporo. Żeby trzymać poziom, jakiego się oczekuje od Legii, trzeba zwiększać też koszty na piłkarzy - akcentuje Mioduski.

Tagi: piłka nożna płace zarobki Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zameldować naruszenie – kliknij przy link „Zgłoś Facebookowi” tuż przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod linkiem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem zagniewany. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może uniknąć sankcje. Wystarczy czynny żal

PROMOCJI Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI przekształca nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje zniknąć spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku jak i również kilkunastu pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie