PiS, rozszerzając 500 plus, zaskoczył samodzielnie siebie

Gdy Jarosław Kaczyński ogłaszał ze sceny oryginalny program PiS i pięćset plus od pierwszego dziecka, zgromadzeni na sali wstali z miejsc i żarliwie bili brawo. Jednak chociaż część przedstawicieli obozu rządzącego została nowymi propozycjami zaskoczona. Przyznał to nawet szef kancelarii premiera Morawieckiego Michał Dworczyk. We wtorek, innymi słowy trzy dni po słowach prezesa Kaczyńskiego, w Naszym Radiu powiedział, że nie wszyscy wiedzieli o konkretnych propozycjach, które PiS zaprezentował na konwencji. "Część osób zdołała o szczegółach tych ofert nie wiedzieć" – stwierdził.

Dworczyk tłumaczył, iż tego rodzaju programy należy przygotowywać dyskretnie. Jednocześnie zastrzegł, że przedstawione w sobotę propozycje były przygotowywane "przez wiele miesięcy i są świetnie policzone", a pieniądze na nie zabezpieczone.

Zmiany w programie 500 plus

Partia rządząca wywołała efekt, na który zapewne liczyła, bo raczej nikt nie zaakceptować spodziewał się po pierwsze, że na wiele miesięcy przed wyborami PiS pokaże najmocniejsze karty (a chyba można spokojnie stwierdzić, iż rozszerzenie programu 500 oraz i dodatkowa emerytura danymi kartami są), a po drugie, że jedna spośród nich będzie dotyczyła zaświadczania wychowawczego.

Jednak chwileczkę ogłoszenia tych planów jest intrygujący. Zaskoczenie duże. Pytanie, które się pojawia, to: kiedy rzeczywiście PiS zdecydował o tak znaczącej modyfikacji w swoim sztandarowym projekcie?

Jeszcze na zaczątku lutego minister Elżbieta Rafalska, odpowiedzialna w rządzie zbytnio 500 plus, dość kpiąco wypowiadała się o sugestii Roberta Biedronia, który zechciał przelicytować PiS i zaproponował 500 plus także dzięki pierwsze dziecko (oraz dla samotnych rodziców). Minister znajdowała wtedy, że taka poprawka oznacza wzrost kosztów na temat co najmniej 17 mld złotych. Wskazała też, że rodziny z jednym dzieckiem istnieją zdecydowanie mniej zagrożone ubóstwem.

W minionym r. co i rusz pojawiała się informacja, że ma możliwość dojść do zmian w programie. Ale mówiło się głównie o zmianie kryterium dochodowego.

We wtorek, trzy dni po konwencji PiS, nadal nie znamy szczegółów finansowania programu, który w nowej wersji posiada przecież ruszyć już przy lipcu, po wyborach do odwiedzenia Parlamentu Europejskiego (26 maja) i przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się najprawdopodobniej jesienią (ich termin wciąż nie został wyznaczony, prezydent ma na to termin do 14 sierpnia).

Przypomnijmy, co szefowa resortu pracy, rodziny i polityki społecznej mówiła o modyfikacjach w programie 500 plus:

Foto: grafika: Mariusz Olszewski / Business Insider Polska

Ustawa budżetowa, która powinna uwzględniać wszystkie planowane dochody jak i również wydatki państwa, została zawarta przez prezydenta Andrzeja Dudę pod koniec stycznia 2019 r. Jeszcze w weekend rajca sejmiku mazowieckiego z PiS Radosław Fogiel, odpierając zarzuty na Twitterze, że PiS nagle podjął decyzję o kolejnych wydatkach, podczas gdy finanse został ustalony, wspominał o tym, że ustawę możemy przecież znowelizować.

Tymczasem we wtorek, 26 lutego, szef KPRM Michał Dworczyk stwierdził, że według tej wiedzy, nie będzie nowelizacji budżetu w związku wraz z propozycjami przedstawionymi na sobotniej konwencji. Wydaje się, hdy ta wiedza nie dotarła do marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, bo kilka godzinek później nie skreślił możliwości zmiany budżetu. Powiedział, hdy jeśli ona nastąpi, wówczas Senat będzie nad tą kobietą pracować "błyskawicznie".

Zobacz też: Według mBanku decyzje do Sejmu w tym roku wygra PiS. To w jaki sposób ma możliwość tego dokonać

500 dodatkowo w nowej wersji a mianowicie co z budżetem?

Co wiemy zatem o 500 plus w nowej klasy? Że wystartuje przed kluczowymi dla PiS wyborami, hdy będzie kosztować państwo równoczesne 20 mld zł rocznie i niewątpliwie mocno podbuduje wizerunek PiS-u zszargany finalnymi skandalami związanymi z aferą KNF, inwestycją spółki Srebrna, sprawą zarobków w NBP i zarzutami dla – wciąż mocno kojarzonych z partią – b. rzecznika MON Bartłomieja M. a także b. posła Mariusza Antoniego K.

Wiemy też, że programem (to nie tylko nowe 500 plus, ale i dodatkowe renty oraz brak podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia) PiS zagonił opozycję w kąt. Ciężko będzie jej się z niego wydostać, ponieważ jak na razie nie zaproponowała nic, co zdołałoby choćby przykuć uwagę wyborców. Nie zdaje się też, by największa partia opozycyjna wyciągnęła jakiekolwiek wnioski z wyraźnej porażki w 2015 roku.