Dlaczego na GPW nie dzierży prezesa. KNP zabiera głos

To najdłuższe bezkrólewie na krajowej giełdzie w historii. Wydaje się być odpowiedź KNF w tej sprawie

Przy podejmowaniu wyborów w sprawie zgody na przystąpienie funkcji w zarządzie Giełdy Papierów Wartościowych Komisja Dozoru Finansowego kieruje się jedynie kryteriami merytorycznymi - głosi oświadczenie KNF. Ragulator pasuje na zarzuty o upolitycznienie. Oficjalnie warszawski parkiet nie ma prezesa od czterech stycznia 2017 r.

Oświadczenie zostało wydanie po związku z artykułem opublikowanym w tygodniku "Wprost", z którego wynika, że w proces decyzyjny KNF związany z zatwierdzeniem przedstawicieli zarządu Giełdy Papierów Drogocennych w Warszawie (GPW) wplecione były motywy polityczne. Wedle KNF te tezy newsu "są nieprawdziwe".

"Kolegialna decyzja KNF w obszarze wydania zgody na objęcie funkcji w zarządzie GPW przez daną osobę oparta jest wyłącznie na kryteriach merytorycznych, wywodzących się klarownie z przepisów prawa" a mianowicie głosi oświadczenie KNF.

KNF bada czy aspirant się nadaje

Komisja przypomina, hdy zgodnie z ustawą o obrocie instrumentami finansowymi przy skład zarządu spółki oferującej rynek regulowany powinny napływać osoby posiadające wykształcenie lepsze, co najmniej trzyletni staż pracy w instytucjach sektorze finansowego oraz nieposzlakowaną renomę w związku ze sprawowanymi funkcjami.

Obowiązkiem Urzędu KNF jest zbadanie w trakcie postępowania administracyjnego regulowanego wzorami kodeksu postępowania administracyjnego, lub kandydaci do zarządu GPW spełniają warunki określone przy ustawie o obrocie instrumentami finansowymi.

Komisja daje, że wydając decyzję co do składu zarządu GPW "zawsze bierze pod uwagę rekomendację właściwego departamentu merytorycznego i departamentu prawnego Urzędu KNF". Urząd KNF, jak na przykład wynika z oświadczenia, ma obowiązek zapoznać się z życiorysami kandydatów oraz z całkowitą dokumentacją przebiegu ich drogi zawodowej.

Urząd KNF ma utrwaloną praktykę interpretacyjną pojęcia instytucji rynku finansowego, którą stosuje w wszelkim postępowaniu administracyjnym dotyczącym składu zarządu Giełdy. Praktyka ów jest stosowana od mnóstwo lat wobec każdego kandydata.

KNF przestrzega, że cały problem leży w dokumentacji

KNF przyznaje zarazem, że czynnikiem wpływającym na rozciągłość postępowania administracyjnego jest jakość otrzymanej dokumentacji, jej kompletność oraz czas reakcji, w jakim strony dokonują uzupełnienia dokumentacji lub udzielają niezbędnych wyjaśnień. "Od tego również uzależniony jest w dużej mierze dobór środków dowodowych, których zastosowanie doprowadzić posiada do ustalenia rzeczywistego stanu faktycznego" - stwierdza KNF. Dalej czytamy, że:

Należy wskazać, że w postępowaniu administracyjnym nie istnieje jeden, bezwzględny katalog informacji lub zbiór typów aktów, na podstawie których wyjaśnia się okoliczności sprawy.

Dlatego też w przypadku, gdy ze względu na postawę strony oraz przedkładane wyjaśnienia wątpliwości nie zostają zdjęte bądź powstają nowe, organ administracji publicznej jest jawnie zobowiązany do uzyskania innych materiałów czy też planu innych środków dowodowych".

KNF podkreśla, że pozostaje w zależności jej, "aby w przypadku niepełnego zarządu GPW swoim skład został uzupełniony niezwłocznie". Komisja przypomina zarazem, że może odmówić udzielenia potwierdzenia na dokonanie zmian przy składzie zarządu GPW "jeżeli proponowane zmiany nie zapewniają prowadzenia działalności w strategia niezagrażający bezpieczeństwu obrotu instrumentami finansowymi lub należycie zabezpieczający interesy uczestników tego obrotu".

Oświadczenie przypomina też, że dokumenty kandydatów do zarządu GPW - Renoma Dietla i Jarosława Grzywińskiego - trafiły do KNF w ostatnich dniach czerwca, "po uprzednim skierowaniu dowody do władz Giełdy, w którym wyrażono troskę o to, aby postępowania porządkowe w tej sprawie mogły zostać uruchomione jak najszybciej".

19 czerwca br. Walne Zgromadzenie GPW wybrało Marka Dietla na prezesa spółki. 13 czerwca podpowiedź nadzorcza GPW powołała Jarosława Grzywińskiego, który wcześniej pełnił obowiązki prezesa, na stanowisko wiceprezesa zarządu GPW. Grzywiński był oddelegowany z wskazówki nadzorczej spółki do czasowego wykonywania czynności prezesa zarządu 15 marca, na czas nie dłuższy niż trzy miesiące. Jego oddelegowanie nastąpiło po tym, jak z funkcji prezesa zarządu Giełdy, z powodów osobistych, zrezygnował Rafał Antczak, który na szefa Giełdy został powołany na początku tego roku.