BPH TFI zmienia nazwę w Rockbridge TFI. Klienci szykują pozew do sądu

BPH TFI zmienia zarząd i nazwę, a klienci szykują pozew do sądu

BPH TFI, które ostatniego dnia sierpnia zostało przejęte za pośrednictwem Altus Agent Transferowy, dziś zmienia szyld i wymienia zarząd. Tymczasem klienci szykują pozew zbiorowy. Sprawa odnosi się do niemal 300 osób, wskazane jest roszczenia wobec towarzystwa dosięgają około 25 mln zł.

Nowym prezesem Rockbridge TFI, bo tak oznacza się teraz dawne BPH TFI, został Piotr Góralewski, który od listopada 2011 do września 2017 r. związany był z Altus TFI. Do zarządu towarzystwa dołączył także Jakub Ryba, który również przeszedł do Rockbridge z Altusa. Wraz ze starego zarządu BPH TFI posadę utrzymał jedynie Marcin Bednarek, który pełni funkcję wiceprezesa.

- BPH TFI zmieniło nazwę, lecz roszczenia klientów pozostają. Termin likwidacji funduszy posiadłości zaplanowany jest na koniec października. I to zostanie moment, kiedy wkroczymy na drogę sądową zarówno przeciw bankowi BPH, który pełnił rolę depozytariusza, jak i przeciwko BPH TFI a mianowicie zapowiada Łukasz Zalewski, radca prawny i wspólnik przy Kancelarii Matczuk Wieczorek jak i również Wspólnicy, obsługującej klientów funduszu BPH Nieruchomości.

Problematyczny fundusz nieruchomości

Dla przypomnienia: po sierpniu ubiegłego roku pisaliśmy w Business Insider Nasz kraj o klientach funduszu BPH Nieruchomości, którzy stracili nieomal całość zainwestowanego kapitału. Rzecz nabrała rozgłosu i trafiła nawet do polityków. Konsumenci złożyli bowiem zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i poinformowali ministra sprawiedliwości – Zbigniewa Ziobro.

Później GE Money (były właściciel BPH TFI) zaproponowało klientom ugodę, która zakładała zwrot jedynie 60 proc. zainwestowanych pieniędzy. Na ofertę przystało 80 proc. uczestników funduszu. Pozostałe 20 proc. posiadaczy certyfikatów, wskazane jest roszczenia wynoszą łącznie mniej więcej 25 mln zł, zdecydowało się walczyć o swoje w sądzie.

W lipcu BPH TFI poinformowało o sprzedaży swoich nieruchomości portfelowych funduszowi Octava FIZAN. Sprzedanych zostało 11 domów biurowych i handlowych: Środek Krakowska 61, Renaissance Tower, kompleks Eureka Park, Viking House, Rodan, biurowiec Onyx w Krakowie, Media Markt w Chorzowie oraz Carrefour w Bolesławcu.

Nie wiadomo, jaka była kwota transakcji. BPH TFI zapowiedziało jednak, że likwidacja funduszu nieruchomości zakończy się u dołu koniec października. Wówczas też będzie wiadomo, ile wynoszą realne straty odbiorców. I będzie to także moment, kiedy uczestnicy będą mogli pójść z pozwem do sądu.

Prokuratura prowadzi śledztwo

Podstawą roszczeń jest odszkodowanie z tytułu nienależytego zarządzania funduszem. I również tego dotyczy śledztwo, które w sprawie BPH TFI prowadzi prokuratura. W zawiadomieniu klientów podnoszone były również kwestie nieetycznej sprzedaży funduszu, nieodpowiedniego sposobu wyceny, konfliktu interesów, czy w ukończeniu poczynań w tej kwestii Komisji Nadzoru Finansowego. Konsumenci skarżyli się, że przez lata KNF ignorowała katalogów problem. Z naszych danych wynika, że uczestnicy funduszu BPH TFI otrzymali status osób poszkodowanych. Obecnie trwają przesłuchania w prokuraturze.

Kiedy pojawiły się dane o tym, że BPH TFI zostanie przejęte za pośrednictwem Altusa, klienci zaczęli się obawiać, że po przeprowadzeniu sprzedaży zostaną z perspektywą długoletnich procesów, po wskazane jest nawet w przypadku zasądzenia roszczenia nie będzie jego od kogo egzekwować. Poszkodowani obawiali się, że Altus "wyjmie" cenne aktywa wraz z BPH TFI, a następnie od odpowiedzialności umyje ręce.

- Komisja Dozoru Finansowego nie zgłosiła sprzeciwu wobec przejęcia BPH TFI, nad czym ubolewamy. Lecz jest też pozytywna informacja. KNF postawiła ponieważ warunek, że akcjonariusze Altusa nie będą wyciągać kapitałów własnych z BPH TFI. Krótko mówiąc, kapitały osobiste towarzystwa są chronione jak i również to de facto reminiscencja naszych żądań – twierdzi Łukasz Zalewski.

Cola Zero zmienia nazwę na Cola Zero Sugar Ze świata